Gitara do metalu: na co zwrócić uwagę przed zakupem
Przetworniki, gryf, mostek, menzura i liczba strun: czym różni się gitara do metalu od uniwersalnej i które serie ESP LTD, Ibanez, Jackson czy Schecter warto znać.
Tekst: Dawid Kopczyński, Koszalin · 29 września 2026
W mojej sali prób dwa zespoły na trzy grają coś ciężkiego. Od thrashu, przez death metal, po nowoczesny djent z ośmiostrunowymi gitarami. Po latach słuchania tych prób wiem jedno: w metalu gitara bardziej niż gdziekolwiek musi być precyzyjna. Przy mocnym gainie każdy luz, brum i nieczysta intonacja wychodzą na wierzch.
Przetworniki: humbuckery, najlepiej mocne
Do metalu potrzebujesz humbuckera przy mostku. Pasywny o wysokiej mocy wyjściowej albo aktywny. Aktywne przetworniki, na przykład EMG czy Fishman Fluence, dają bardzo równy, cichy sygnał i precyzyjne palm mute. Pasywne mają więcej dynamiki i lepiej reagują na siłę uderzenia. Oba podejścia działają. Single coile przy mostku to w metalu proszenie się o brum.
Gryf: płaski i szybki
Większość gitar metalowych ma płaski promień podstrunnicy, 350 do 400 mm lub więcej, oraz cienki profil gryfu. Szybkie pasaże i tapping są wtedy łatwiejsze. Jeśli masz duże dłonie albo grasz głównie riffy akordowe, nie bój się grubszego profilu. Wygoda jest ważniejsza niż katalogowe „szybki gryf”.
Dwadzieścia cztery progi to standard. Przy solówkach w wysokich rejestrach każdy próg ma znaczenie.
Mostek: stały czy Floyd Rose
Stały mostek, najlepiej ze strunami przeciąganymi przez korpus, trzyma strój i ułatwia zmianę stroju na obniżony. Floyd Rose pozwala na efektowne nurkowania wajchą, ale utrudnia szybkie przestrajanie i wymianę strun. Jeśli grasz w kilku strojach, na przykład w D i w drop C, stały mostek oszczędzi ci mnóstwo czasu.
Obniżone stroje i menzura
Przy strojach niższych niż D struny na standardowej menzurze 648 mm robią się wiotkie. Rozwiązania są trzy: grubsze struny (komplet 11 lub 12 zamiast 10), dłuższa menzura, na przykład 686 mm (27 cali) w barytonach i siedmiostrunowcach, albo gryf typu multiscale z pochylonymi progami, gdzie każda struna ma własną długość.
Sześć, siedem czy osiem strun
Siedem strun dokłada niskie H i dają to, czego potrzebuje nowoczesny metal. Na początek to jednak dodatkowa trudność: szerszy gryf, więcej strun do wyciszania. Jeśli dopiero zaczynasz, sześć strun w obniżonym stroju wystarczy na długo. Osiem strun to już świadomy wybór pod konkretną muzykę.
Marki i serie, które warto znać
- ESP LTD: seria EC to single cut, seria M i H to nowoczesne kształty z mocnymi przetwornikami. Modele z oznaczeniem 1000 to górna półka w rozsądnej cenie.
- Ibanez: RG to klasyka szybkiego gryfu Wizard, seria Gio to wejście budżetowe, Prestige to japońska produkcja z najwyższej półki.
- Jackson: kształty Soloist, Dinky, Rhoads i King V. Seria JS jest tania, X i Pro podnoszą jakość.
- Schecter: Hellraiser i Omen, często z aktywnymi przetwornikami już w standardzie.
- Harley Benton: seria Fusion i modele z przetwornikami EMG lub Fishman na budżet.
Na co uważać w tanich gitarach metalowych
Najczęstszy problem w budżetowych modelach to tani pływający mostek. Wygląda jak prawdziwy mostek z blokadą, ale jest zrobiony z miękkiego metalu i nie trzyma stroju. Jeśli nie masz na lepszy model, wybierz stały mostek. Druga pułapka to przetworniki o bardzo wysokiej mocy, które przy dużym gainie zlewają akordy w jedną masę. Dobre metalowe brzmienie to czytelność, a nie maksymalny przester.
Zwróć też uwagę na wykończenie progów przy krawędziach gryfu i na to, czy gitara na pasku nie opada główką w dół. Ostre kształty w stylu V i Explorer wyglądają świetnie, ale na siedząco bywają niewygodne.
Wzmacniacz też ma znaczenie
Najlepsza gitara metalowa nie zabrzmi na małym piecyku bez odpowiedniego przesteru. Do grania w domu wystarczy wzmacniacz modelujący z dobrymi symulacjami wysokogainowych pieców. Do grania z perkusistą potrzebujesz mocy i kolumny, która nie zamula dołu. Opisuję to w poradniku o wzmacniaczach lampowych i modelujących.





